W biurze parafialnym panował niemały rozgardiasz, jakaś pani prasowała sutanny, inna wywieszała mokre pranie na suszarkę, jeszcze inne krzątając się po zakrystii zaprosiły nas do biura. Pomiędzy jednym a drugim dzwoniącym telefonem szybko wyjaśniliśmy naszą sytuację. I co? I nic... okazało się, że dużo szybciej będzie nam załatwić wszystko przez polskie parafie, a Polska Misja Katolicka nie bardzo jest nam w stanie pomóc w organizacji dokumentów. Przynajmniej się dowiedzieliśmy, jakie dokumenty są niezbędne do ślubu kościelnego lub konkordatowego.
Tzw. protokół przedślubny spisujemy na 3 miesiące przed ślubem. Robimy to albo w parafii narzeczonego albo w parafii narzeczonej, a najlepiej w parafii w której bierzemy ślub. Aby spisać taki protokół są nam potrzebne:
1. dowód osobisty
2. metryka chrztu wraz ze wzmianką, że jesteśmy bierzmowani (taką metrykę otrzymamy w naszej parafii "matce", czyli tam, gdzie byliśmy ochrzczeni
3. zaświadczenie z Urzędu Stanu Cywilnego o braku jakichkolwiek okoliczności, które mogą wykluczyć zawarcie sakramentu małżeństw.
W kościele, w którym spisaliśmy protokół dostajemy jego potwierdzenie i jedziemy z nim do naszej obecnej parafii (w naszym wypadku do Berlina) lub do parafii, w której bierzemy ślub (zależnie od tego, gdzie go spisaliśmy) i prosimy księdza o wywiedzenie tzw. zapowiedzi.
Teraz powstaje pytanie: ile za to wszystko trzeba będzie zapłacić? Za wyciągnięcie metryk, za spisanie protokołu przedślubnego, za "danie na zapowiedzi" w kościele, w którym bierzemy ślub i w naszych parafiach, za sam ślub no i za organistę?
Może ktoś się orientuje i mi doradzi...





